Depuis le début

20.2.14


5 comments:

  1. Si tu regardes une carte des manifestations ou peut-etre de la revolution en Ukraine, comme celles-ci par exemple:

    http://www.radiownet.pl/publikacje/mapa-protestow-na-ukrainie-godzina-12-czasu-kijowskiego

    - tu vois tout simplement les anciennes frontieres de la Pologne - d'avant 1939 et meme d'avant 1792. C'est la mesure de notre implication historique, pas seulement celle d'aujourd'hui.

    ReplyDelete
  2. Notre implication est éxagérée, notre journal TV 1 raconte ce soir des bêtises avec des textes pleins des mots grandioses et hystériques, en commençant par " J'entends des balles siffler autour", l'accord qui change la donne étant évoqué en troisième lieu et en raccourci. A 23 H je peux suivre le Journal de la RTS, quelle chance, qui commençait par " L'accord a été signé ". La suite a été adéquate à la situation. Comme d'habitude.

    ReplyDelete
    Replies
    1. La TV, heureusement je n'en ai pas, mais q'un gouvernement tire sur ses propres citoyens dans les rues d'une capitale europeenne, ca ne se passe pas tous les jours, donc cettes balles qui sifflent autour, c'est aussi la donne.

      Delete
  3. Piotrze, odpowiem po polsku, bo mam wrażenie, że Gospodyni nie zagląda do komentarzy.
    Ja też nie mam telewizora, ale mam komputer i to wystarczy.
    Strzelanie do ludzi jest absolutnie nie do przyjęcia, oczywista sprawa.
    Ale nie o "ludzi" tu chodzi, lecz o polską zapiekłość wobec "Ruskich". Rozum przestaje nam działać gdy mamy okazję pograć im na nosie. Niech mają, kacapy jedne! Jakoś się bracia Polacy nie entuzjazmują zabijaniem ludzi w Syrii, Rep. Środkowej Afryki, Wenezuella itd, nie wzywają do poparcia, nie wstawiają tamtejszych flag jako awatarów na fejsie. Tam życie jakby tańsze...?
    A przecież UE nie chce wcale brać na utrzymanie Ukrainy. Więc może nie wciskajmy Ukraińcom kitu jak to na nich Eurpoa czeka z otawrtymi ramionami i trzymajmy się raczej linii Sikorskiego, tak dla rozsądku?
    Janukowicz to drań, ale racja stanu też istnieje.


    Fanny, bonjour ! Je suis cette amie de Christine B. qui a eu le plaisir de te rencontrer au bar Solec 44 le 6 fév.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Naprawdę się nie dziwię, że się Polacy bardziej przejmują zabijaniem ludzi albo walką o wolność w Kijowie niż w środkowej Afryce. Kijów jest 690 kilometrów od Warszawy, to mniej niż z Przemyśla do Szczecina. Nie tworzyliśmy przez kilkaset lat jednego państwa z Wenezuelą, a z Ukrainą tworzyliśmy. Nie da się przejmować po równo wszystkim, pewne rzeczy są człowiekowi bliższe, inne dalsze. Jak umiera ojciec sąsiadki, to przy całej sympatii dla niej mniej mnie to obchodzi niż śmierć własnego ojca. Już nie będę ciągnął dyskusji, bo sytuacja tak się zmienia, że się wszystko dezaktualizuje z chwilą napisania :)

      Delete